ROZRYWKA -
FELIETON Jak w radio tak i w polityce. Wszystko ładnie pięknie pod płaszczykiem przyzwoitości, a tak naprawdę w środku czai się diabeł.
Ojczulek w Toruniu przyjmuje wodza LPR, atmosfera pełnego wzruszenia, Roman skruszony przylgnął do największego z największych, który manipuluje beretami jak popadnie. Czy Ci wszyscy panowie z polityki myślą, że każdy Polak ma na głowie beret i wierzy, że to wszystko w imię miłości do ojczyzny… a może władzy panowie? Bo czego się dla niej nie robi, można nawet pojechać do Torunia. Który powinien być opoką i pomocą dla pozbawionego nadziei na lepsze jutro Polaka.
A czym jest królestwo Rydzyka? Propagandą na 108.32 MHz. A już najbardziej boli przydomek Katolickie. Szczyt hipokryzji a może i inteligencji aby pod przykrywką miłości, dobroci i wiary przemycać treści antysemickie i doprowadzać do sytuacji tak jak ta na krakowskim rynku. Gdy starsza babcia z koła przyjaciół Ojca Rydzyka, grozi młodemu Żydowi, że go zabije. Kościół chce, ale nie może, zastanawia się czy radio jest polityczne czy apolityczne. Jeszcze tak może z 10 lat się pozastanawia?
A Ojczulek Rydzyk robi swoje i Andrzeja przyjmuje i na antenę wpuszcza. Swoją drogą ciekawe czy Lepper podzielił się z Rydzykiem i słuchaczami wyrokami, fałszowanymi listami przez Beger a może powiedział o lewych bizonach syna?
Ale przecież liberalne media kłamią, a podziękowania dla Rydzyka za wygrane wybory przez Kaczorów i tak się należą. Bo Kaczory chyba nie wypłacą się Rydzykowi do końca życia.
Komentarze